Zawód: bezrobocie

Bezrobocie to strasznie przykra profeska. Rozsyłasz CV wszędzie gdzie tylko możesz i okazuje się, że pisanie tekstów reklamowych dla warszawskiego portalu z dekoracjami do domu nie może odbywać się zdalnie (ponieważ nie), pisanie artykułów o kamicy nerkowej do aptekarskiej gazetki też nie, w drogeriach Cię nie potrzebują, bo nie jesteś kwalifikowanym wizażystąani kosmetologiem (znajomość absolutnie całego asortymentu Sephory na pamięć i umiejętność powiedzenia dwóch zdań o każdym składniku kosmetyku nie jest żadnym autem), a do sieciówki ciuchowej Cię nie chcą, bo nie masz doświadczenia w sprzedaży, którego nie możesz zdobyć, bo nie chcą Cię zatrudnić przez brak doświadczenia w sprzedaży.

Continue Reading

Związek na pół etatu

Związki zawarte w przedszkolu były najfajniejsze. Bo takie proste. Kiedy pytanie „będziesz ze mną chodzić?” nie powodowało żadnych niepotrzebnych palpitacji i poczucia żenady. Kiedy po tygodniu budowania wspólnej dziecięcej przyszłości Twój chłopak przychodził do sali, trzymając koleżankę za rękę i oznajmił „to moja nowa dziewczyna”, obyło się bez płaczu, zgrzytania zębami i rzucania pluszowymi małpkami czy drewnianymi klockami. Continue Reading