Motywacja – kiedy może okazać się szkodliwa?

Ludzie motywują się na różne sposoby, w zależności od charakteru. Jedni mają system nagród, inni sprzedają sami sobie reprymendy za lenistwo, jeszcze inni liczą, że ktoś ich nakłoni do wykonania jakiegoś zadania. I każdy sposób w zasadzie jest dobry. Ale tak sobie myślę, że jest bardzo cienka granica między zdrową motywacją, a tak zwanym podcinaniem skrzydeł.

 
Na pewno znasz te wszystkie internetowe śmieszki w stylu „potrzymaj mi piwo”. I jest pewna grupa ludzi, których stwierdzenie „nie zrobisz tego” szalenie motywuje do działania. Pracują jak małe motorówki, wykonując zadania, których rzekomo nie są w stanie wykonać.
Tylko pojawia się pytanie – w imię czego? I czy to na pewno jest zdrowe?
Pracować powinniśmy dla siebie, dla własnej satysfakcji. Nie po to, żeby coś komuś udowodnić. Owszem, to też jest ważny element efektywnej pracy. Ale kiedy ktoś mówi „nie wierzę, że to zrobisz”, poza motywacją, czy nie podcina Ci skrzydeł? Czy nie daje Ci do zrozumienia, że nie wierzy w Ciebie?
 
Ktoś uważa, że nie dam sobie rady. Muszę mu udowodnić, że się myli. Pokazać mu, że jestem więcej wart. Bo przecież jestem, prawda?
 
Prawda?
 
.
 
.
 
.
 
A może nie? Może ma rację?
 
Jeśli jesteś odpowiednio uwrażliwiony na opinię innych, takie słowa mogą Cie uderzyć podwójnie. Bo ktoś uważa Cię za ofiarę losu. Za nieudacznika, który nie potrafi wykonać zadania, jeśli nie wisi nad nim żaden deadline. Ale ta sytuacja może mieć też drugie dno. Może też oznaczać zwykłą zazdrość. Może tak naprawdę jesteś superogarniętym człowiekiem i komuś przeszkadza to, że jesteś terminowy, zaangażowany i po prostu dobrze zorganizowany. A może ambitny. A może pracowity. A może masz inną cechę, którą ktoś inny chciałby mieć. A nie ma lepszego sposobu, niż energetyczny wampiryzm.
To taka odwrócona psychologia. Jeśli komuś brakuje jakiejś wartości, którą reprezentuje ktoś inny w jego otoczeniu, będzie próbował ją w nim wyeliminować. Wtedy poczuje się dobrze. Pomyśl o tym w ten sposób. I nie staraj się niczego robić na siłę. Jeśli powinie Ci się noga i okaże się, że ktoś z dumą pręży swoje „a nie mówiłem”, olej to. Jesteś tylko człowiekiem. Masz prawo być czasem leniwcem. Albo źle się czuć. Albo zaspać.
Wszystko jest dla ludzi. Wzajemne motywowanie się jest super, ale zastanówmy się, jakie metody są warte zachodu.