Blogmas,  Ciotka Dobra Rada

Blogmas #4 – Świąteczne porządki według BNS

Zbliża się połowa grudnia, co oznacza, że już tylko dwa tygodnie dzielą nas od Świąt. U jednych z tego powodu wydziela się oksytocyna, u innych kortyzol w coraz większych dawkach. Niezależnie od tego, jakie emocje targają Tobą w związku ze zbliżającym się czasem – trzeba kiedyś posprzątać.

Tak się przyjęło, że z okazji wiosny, jesieni i przed wielkimi świętami robimy generalne porządki. Takie, gdzie odsuwamy cięższe meble, eksmitujemy wszystkie pająki i spędzamy na sprzątaniu więcej czasu, niż normalnie. A w Boże Narodzenie po domu przewija się sporo ludzi, bardziej lub mniej obcych, bardziej lub mniej chcianych, bardziej lub mniej czepliwych. Na wszelki wypadek warto więc zabrać się za działania dokładniejsze, niż dwudziestominutowe ogarnianie.

Ale na pewno wszystko to wiesz. Internet obfituje w pomocnicze wpisy, listy do druku (które są naprawdę przydatne i pomocne, polecam spróbować, większość z nich jest darmowa). Nie odkrywam tym wpisem żadnej nowości, ale chcę zwrócić uwagę na to, co szczególnie warto ogarnąć przed świętami.

Najważniejsze sprawy

Umyj piekarnik

To znaczy, wiesz, umyj całe mieszkanie, ale grudzień to miesiąc wzmożonego pieczenia ciast, pierników, ryb i zapiekanek. Dlatego ważne jest, żeby z naszego serniczka nie unosił się zapach dorsza w kurkumie czy przypalonego sera, który spadł na dno piekarnika i został na wieczne zarazogarnę. To znaczy, to jest ważne zawsze, nikt nie lubi sernika o zapachu karpia niezależnie od pory roku. Po prostu w święta jest więcej gości, a więc więcej krytycznych nosów. Dobre rady na temat czyszczenia piekarnika możesz przeczytać u Niebałaganki, sprawdzone i potwierdzone przez ciotkę BNS.

Przetrzyj kratki wentylacyjne i kaloryfery

Na pewno nie robisz tego regularnie. Spokojnie, ja też nie, te wszystkie żebra i małe otworki są takie upierdliwe. Ale sezon grzewczy w pełni i szkoda byłoby udusić się przed Wigilią. Po też.

Podlej kwiaty

Zwłaszcza, jeśli na święta wyjeżdżasz. Nie ma co robić im głodówki, podczas kiedy Ty będziesz na siłę wpychać w siebie czwartą porcję pierogów i dwunasty kawałek ciasta. Jeśli wyjeżdżasz na dłużej, pomyśl o „dozownikach” na wodę albo wlej więcej do podstawek. Rośliny będą wiedziały, co z tym zrobić. A jeśli Twoje mają głodówki nawet, jak nigdzie nie wyjeżdżasz, polecam Ci mój wpis na temat pielęgnacji roślin.

Zabierz rzeczy z balkonu

Może i nie ma strasznych mrozów, ale poduszki z krzeseł balkonowych, kwiaty czy durno stójki warto zgarnąć do domu. O tym, dlaczego warto zabierać rośliny do domu również przeczytasz we wpisie o ich poprawnym opiekowaniu się. Temperatura i zimny deszcz mogą źle wpłynąć na bibeloty, a poduszki pozostawione samopas szybko złapią zapach dymu z kominów, smogu i całej tej zimowej fanaberii. I tak przed wiosną musisz je wyprać, więc tak czy owak kiedyś przyniesiesz je do domu. A lepiej teraz, niż później. Jak zrobisz to teraz, później będzie już zrobione. Twoje wiosenne ja podziękuje zimowemu Tobie za te dodatkowe minuty. It’s a kind of magic.

Umyj okna

Nie ma w tym żadnej wyższej ideologii, po prostu raz na jakiś czas wypada to zrobić. Świąteczny szał to dobry pretekst, tym bardziej, że jeszcze przez parę dni będzie relatywnie ciepło. A jeśli świąteczne porządki i to całe planowanie i organizowanie całego miesiąca to dla Ciebie spory wysiłek, skorzystaj z plannerów i list. A jeśli przytłacza Cię ilość zawartych tam zadań do zrobienia, polecam Ci moją wersję – trochę okrojoną i do samodzielnego uzupełnienia. To Ty decydujesz, co zrobisz w tej przedświątecznej przeprawie, a taka lista powieszona na lodówce będzie Ci o tym przypominać każdego dnia, dopóki jej nie zerwiesz. Z dumą bądź nie. Tak czy owak, jeśli podoba Ci się moja wersja świątecznego miniplanera, możesz do pobrać tutaj:

ŚWIĄTECZNA LISTA SPRAW OD BNS – PLIK DO DRUKU

Będzie mi naprawdę bardzo miło! Pamiętaj, że święta to nie tylko sprzątanie i panikowanie nad piernikami, ale też spotkania z rodziną, dawno niewidzianymi znajomymi, itd. Dlatego dorzuciłam też miejsce na wpisanie Twoich planów – to może być kawa z przyjaciółką, podróże do dalszej i bliższej rodziny, wspólne plany (np. planszówkowy wieczór). A może pomiędzy świętami a Nowym Rokiem masz zaplanowaną wizytę u dentysty? A może Twoje dziecko ma w szkole przedstawienie? Ta rubryka to świetnie miejsca na tego typu przypominajki.
Do tego dostajesz też miejsce na zakupy – możesz tu zaplanować prezenty na bliskich albo zapisać, czego potrzebujesz, żeby na świątecznym stole niczego nie zabrakło. Dobrym tipem jest zapisywanie na bieżąco brakujących produktów (np. kiedy sprzątasz). Na zdrowie!
Jeśli to jednak dla Ciebie mało, serdecznie polecam Ci też planner Agnieszki z bloga Architekt Porządku. Jest bardziej szczegółowy i daje Ci możliwość zaplanowania nawet świątecznych stylizacji. Sama też, oprócz z mojego, korzystam z tego. I żadna świąteczna gorączka mi nie straszna!
To nie jest sponsorowany post. Nie dogadałam się z dziewczynami. Po prostu lubię blogi organizacyjne i wszystkie planery świata.