Przesadzanie roślin – jak się za to zabrać

Witam w świecie astronomicznej wiosny! To dobry czas na wiosenne porządki, odgracanie przestrzeni, a także przesadzanie kwiatów. W kwestii tego ostatniego, powiedziałabym nawet, że to nie tyle dobry moment, co jedynie słuszny. Na wiosnę wszystko budzi się do życia, to i w rośliny warto tchnąć odrobinę świeżości.

Na pewno wiesz, że zielenina, zaraz po grubych rudych kotach, to moja wielka pasja. Od kiedy mieszkam na swoim, znoszę do domu wszystko, co tylko znajdę w sklepach budowlanych i na giełdach kwiatowych. I co jest odpowiednio zielone. Albo ma kolce.
W każdym razie, okazuje się, że rośliny to wcale nie taka prosta sprawa i łatwo wpędzić je do torfowego grobu. Najłatwiej jest wtedy, kiedy ich nie podlewamy, ale równie ważne jest przesadzanie. Bo nie wiem, czy wiesz, ale rośliny puszczają korzenie. I te korzenie się rozrastają. I gniotą przez wiele lat w za małej doniczce. To tak jakby człowiek całe życie mieszkał w pokoju w domu rodzinnym.
To znaczy są tacy ludzie, którym sprawia to przyjemność. Ale oni zasługują tylko na stos.
Brzmi to jak banał, jakbym niepotrzebnie mówiła coś oczywistego. Ale jeśli nie przesadzasz regularnie swoich roślin, być może nie wiesz, że w pewnym momencie zaczynają się dusić. Ale spokojnie – jest kilka uniwersalnych wskazówek, które pozwolą Ci sprawnie i szybko zająć się eksmisją swojej zieleniny w nowe miejsce.

Przesadzanie roślin – 5 przydatnych wskazówek

Zawsze czytaj instrukcje dotyczące pielęgnacji

To chyba najważniejsza kwestia. Nie uda Ci się dobrze opiekować roślinami, jeśli nie dowiesz się, czego potrzebują. Zawsze więc poszukaj w internecie informacji o tym, jak się nimi zajmować i kiedy przesadzać. Są takie, które należy eksmitować do większej doniczki każdej wiosny, ale i takie, które potrzebują tego raz na kilka lat. Dlatego zawsze warto sprawdzać, a jeśli nie chce Ci się tego robić za każdym razem – polecam Ci mój patent z wkładaniem pod doniczkę kartki ze wszystkimi potrzebnymi informacjami. To się serio sprawdza.

Nigdy nie przesadzaj zaraz po zakupie

Z prostej przyczyny – rośliny są jak zwierzęta. Potrzebują chwili, żeby się zaaklimatyzować do nowego otoczenia. W sklepie mają inną temperaturę, natężenie światła i są regularnie zraszane. Zazwyczaj. Bo w supermarketach są wysuszone na wiór. Ale to nieważne, w obu przypadkach trzeba je przystosować do nowych warunków mieszkalnych. Dlatego z przesadzaniem do nowej doniczki warto poczekać przynajmniej miesiąc od zakupu, a w tym czasie zraszać roślinę i podlewać regularnie.

Zawsze z mniejszej do większej

Tak, jak już wspominałam – korzenie stale się rozrastają. To jest raczej oczywiste, ale warto przypomnieć. Rośliny przesadzamy zawsze z mniejszych doniczek do większych. Nawet o kilka centymetrów. Byleby miały troszkę szerzej. Małe roślinki dobrze jest wysadzać do wspólnej, dużej skrzynki. Chyba że masz w domu takiego złośliwca, który ciągle wypuszcza nowe szczepki i już nie masz kogo nimi obdarować, bo każdy z Twojej jednej wyhodował sobie osiem kolejnych. Wtedy go nie przesadzaj, niech się gniecie i przestanie myśleć o rozmnażaniu.

Kwiaty balkonowe muszą mieszkać inaczej

To spory błąd, który popełniłam w zeszłym roku – postawiłam na balkonie całoroczne rośliny i wsadziłam je do zwykłej pokojowej doniczki. Przez to oczywiście wszystkie zmarzły, a jak przyniosłam je do domu – wyschły z nadmiaru ciepła, a bukszpan się na koniec pochorował. Na balkon i taras nadają się doniczki z terakoty, odporne na mrozy, upały i wichury. Na zimę trzeba je też odpowiednio zabezpieczyć – o tym będzie za kilka miesięcy.

Zawsze wybieraj odpowiednią ziemię

Nieważne, że drogo. Każdy gatunek roślin ma inne wymagania. Jedne potrzebują ziemi kwaśnej, inne zasadowe, jeszcze inne żyznej i przepuszczalnej. Te uniwersalne sprawdzają się tylko w przypadku pewnej grupy roślin (głównie kolorowych kwitnących kwiatów). W pozostałych przypadkach lepiej schować sobie skąpstwo w kieszeń i jeśli chcesz mieć piękną dżunglę – wybieraj odpowiednią ziemię. Zazwyczaj w domach nie ma ich tak dużo – tak naprawdę wystarczy ziemia uniwersalna, do sukulentów i do palm. Czasem do iglaków i bukszpanów. Zależy, co tam masz w domu. Ale w większości przypadków wystarczą te 3. A, i ewentualnie do storczyków. Ale o tym się nie wypowiem, storczyki nie są moją pasją.
* * *
I na koniec rada ode mnie – jeśli przesadzasz kwiaty w domu, bo akurat na balkonie czy tarasie jest za zimno, rozłóż coś dużego na podłodze. Nie baw się w gazety, jak nasze mamy i babcie. U mnie sprawdza się stara ogrodowa cerata, z której już nie korzystam. I zawsze pamiętaj, żeby podlać i zrosić świeżo deportowaną zieleninę. I dbaj o nią na co dzień.