Przeprowadzka - pakowanie się
Ciotka Dobra Rada,  Mieszkanie

Przeprowadzka – jak się spakować i nie zwariować

Nieważne, czy mieszkasz w swoim mieszkaniu 2 czy 10 lat, przeprowadzka zawsze wymaga tego, żebyś spakował całą swoją historię i setki wspomnień w kilka nieatrakcyjnych pudełek i toreb papierowych z Ikełki. I zawsze przy tym rodzi się sporo problemów. Jako że w najbliższym czasie czeka mnie przeprowadzka, a przez wszystkie magisterskie i zawodowe zawieje Blondynka na swoim trochę schowała się w cieniu, postanowiłam wykorzystać ten fakt.

Dzięki temu będę miała dodatkowe zajęcie, a Ty być może dowiesz się czegoś o organizacji przeprowadzki.

Krok 1: Musisz ukraść kilka pudeł

To mogą być kartony na jabłka cichcem zabrane z Lidla albo niepotrzebne pudełka odkupione za kilo bobu od lokalnych sprzedawców. Można też dogadać się ze znajomym i wynieść kilka kartonów z jego miejsca pracy tylnymi drzwiami.

Można też oczywiście takie pudła przeprowadzkowe kupić, ale umówmy się – po co? W Ikełce przykładowo takie pudła kosztują 13 złotch za 2 sztuki. A przecież człowiek przez tyle lat dał radę zmagazynować więcej, niż dwa pudła.

Takie pudełka i kartony do przeprowadzki są wygodniejsze, niż papierowe siaty głównie dlatego, że istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że rozerwą się po drodze.

Krok 2: Zapas streczu, folii bąbelkowej i taśmy pakowej

Kiedyś myślałam, że takie rzeczy to niepotrzebne marnowanie plastiku. A potem musiałam się przeprowadzić. I okazało się, że faktycznie to wszystko jest w opór przydatne. W strecz możesz owinąć rzeczy, które mogą się zakurzyć lub poniszczyć, a także meble – nieważne, czy trzeba było najpierw je rozkręcać, czy nie. Nie ma nic fajnego w obitych półkach lub bokach szafek. A wszyscy wiemy, że meble odbijają się od ściany do ściany podczas znoszenia i wnoszenia.

Folia bąbelkowa zabezpieczy naczynia, szklane bibeloty i wszystko, o co się boisz. Oczywiście skarpety też się do tego nadadzą. Wybór należy do Ciebie.

Taśma pakowa przyda się nie tylko do zaklejania skrzydeł kartonów, ale także do wzmocnienia ich podstawy i zaklejania ewentualnych dziur. To chyba oczywiste.

Krok 3: Selekcja rzeczy zbędnych i niepotrzebnych

Ostatnio dowiedziałam się, że istnieją trzy rodzaje rzeczy w domu. W zależności od stopnia przydatności są to pierdoły, przydasie i pochuje. I to właśnie one wymagają największej selekcji.

Przeprowadzka to dobry czas na wyczyszczenie naszej życiowej tabula rasa. Czas pożegnać się ze wszystkimi muszelkami przywiezionymi z Helu, wyblakłymi kartkami urodzinowymi, breloczkami, słoiczkami, mieczkami, etc. Albo znalezienie dla nich jednego miejsca. Osobiście polecam opcję pierwszą, choć to dla mnie bardzo bolesna decyzja.

To też dobry moment na przejrzenie dokumentów i notatek ze studiów i zastanowienie się, co faktycznie może się jeszcze kiedyś przydać.

Jak to zrobić?

Przede wszystkim każdą szafkę i półkę przeglądaj oddzielnie. Jeśli wyrzucisz wszystko na raz na podłogę, zrobisz tylko niepotrzebny armagedon. Przygotuj sobie też dwie torebki lub małe pudełka – jak w pierwszej części Sex and the City – take, toss, storage. No dobra, co dalej?

  • Zobacz, co masz
  • Rzeczy, które uznasz za potrzebne schowaj z powrotem do szafki
  • To, co uznasz za zbędne włóż do pierwszego pudełka i wyrzuć, zanim zmienisz zdanie
  • Rzeczy, z którymi nie wiesz, co zrobić włóż do drugiego pudełka i zastanów się nad nimi jeszcze raz. Nie wkładaj ich do szafki! Może część z nich możesz oddać rodzinie, a część znieść do piwnicy?

Albo po prostu wyrzucić.

Zobacz też: mój wpis na temat bibelotów

Krok 4: Podziel obowiązki w pudłach

Wiem, że najszybciej jest wrzucić wszystko jak leci. Jednak bardziej polecam podzielić całe mieszkanie na sekcje i do każdego z pudeł wrzucić rzeczy związane z danym pomieszczeniem lub meblem. Rzeczy z szafy nie muszą mieszkać razem z talerzami, a środki czystości leżeć obok pudełek z ryżem. Wiesz, o co chodzi. Myślę, że to też jest oczywiste.

Najlepiej też podpisać każde pudełko, żeby potem nie szukać, jeśli okaże się, że komoda nie dojechała i przez kolejny tydzień trzeba żyć na pudłach.

 

Przeprowadzka - pudła są niezbędne

Krok 5: Uwaga, szkło!

Takie opisy też są superważne. Dzięki temu będziecie bardziej uważać na to, co robicie. Bez znaczenia, czy w przeprowadzce pomaga Ci znajomy, czy wynajęta ekipa z wielkim dostawczakiem. W każdej chwili coś może się przypadkiem uszkodzić.

Możesz samodzielnie opisać pudełka albo kupić specjalne naklejki informujące o tym, że zawartość pudełka może łatwo ulec implozji.

Bo skoro i tak wydajesz grube miliony na nowe meble, farbę tablicową i silikonowy ociekacz do sałaty, dodatkowe kilka złotych nie zrobi Ci różnicy. Serio. A takie naklejki to niewielki koszt.

Przeprowadzka – co jeszcze może się przydać?

Istnieje pierdyliard przeprowadzkowych dodatków (pierdół, przydasi i pochujów), które mogą okazać się przydatne, chociaż na co dzień o nich nie myślisz.

Oprócz streczu i bąbelków, przydadzą Ci się też na przykład worki próżniowe. Możesz zapakować w nie kołdrę, pościel, ręczniki i większość klamotów z szafy. Jeśli masz oryginalne pudełka z mebli, możesz w nich spokojnie przewieźć wszystkie rozkręcone szafki i szafy. Nie będzie trzeba wtedy używać plastiku.

Czeka Cię przeprowadzka? A może masz ją już za sobą? O czym jeszcze warto pamiętać?

___________

Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zapraszam na moje social media: Instagram i Facebook

___________

Photo by Erda Estremera on Unsplash