Eko akcesoria i kosmetyki
Babski kącik

Eko pielęgnacja – Babski Kącik #3

Eko ruch stale rośnie w siłę. Coraz więcej osób budzi się pewnego dnia i stwierdza, że pora na zmiany. Czasem wystarczy niewielki bodziec, żeby zacząć aktywnie walczyć z nadmiarem niepotrzebnego plastiku i innych śmieci, które w złośliwy sposób wygryzają naszą planetę od środka.

Aby wyleczyć te wszystkie wrzody, jakie fundujemy środowisku, trzeba działać. Najlepiej zacząć od małych kroków. I od podstaw. Zrewolucjonizować wszystkie codzienne czynności, które wykonujemy rutynowo. Na przykład pielęgnację.

Dzisiejszy epizod Babskiego Kącika poświęcę moim sposobom na ograniczenie produkcji plastiku i wacików.

Eko akcesoria do codziennej pielęgnacji

W ostatnim czasie, oprócz szczoteczki do zębów, postanowiłam zmienić też swoje myślenie na temat demakijażu. Do tej pory namiętnie marnowałam po kilka wacików dziennie – dwa wielkie do zmycia olejku z japy, potem jeszcze jeden do przemywania micelem, a kolejne dwa rano.

Bez sensu.

Przeprowadzka skłoniła mnie to zrobienia poważnych, dorosłych zakupów i w końcu zamówiłam ściereczkę bambusową. Zastanawiałam się też nad muślinową, ale podobno do wrażliwych cer lepiej nadaje się bambus.

Przecieram nią zaolejowaną twarz każdego wieczora, a potem czyszczę naturalnym mydłem i odwieszam na szafce do wyschnięcia. I nagle waciki przestały być takie niezbędne.

Oczywiście nadal ich używam. Ale dużo rzadziej. Od czegoś trzeba zacząć.

Pozostając w temacie jednorazowych produktów bawełnianych, kiedyś chciałam ochronić swoją twarz przed zanieczyszczeniami przy pomocy bawełnianych ręczniczków, dostępnych w Rossie.

I używać codziennie dwóch.

Bez względu na to, co mną kierowało, w końcu zamieniłam ten rodzaj dbania o cerę na zwykły miniręczniczek. Wycieram nim twarz i nic więcej i regularnie piorę. Za jakiś czas nie tylko moja japa, ale i Matka Natura mi za to podziękują.

Gąbka koncjac to moje kolejne odkrycie. Co prawda używałam jej już dawno temu, ale wtedy jeszcze nie wiedziałam, że mogę wykorzystać ją dwojako.

Po pierwsze taka naturalna gąbka zastępuje idealnie inne produkty do mycia. Dzięki temu nie trzeba używać jakichś sztucznych barwionych gąbek z marketów, które po kilku dniach wyglądają, jakby je przeżuł pies.

Naturalna gąbka wytrzyma z Tobą kilka miesięcy. Moja jest z węglem aktywnym, więc istnieje pewna szansa, że bakterie będą się na niej rozwijać trochę wolniej. A kiedy już uznam, że moja gąbka nie żyje – mogę ją włożyć do doniczki z kwiatami, zamiast wyrzucać gdzieś na dno oceanu. Dzięki temu moja zielenina zawsze będzie miała odpowiedni poziom nawodnienia. Win win.

Ekotipy BNS – jak nie marnować, ale pielęgnować

W mojej codziennej pielęgnacji niepotrzebnie zjadam mnóstwo wacików. Używam ich do wszystkiego – do przemywania, do rozprowadzania, do czyszczenia i do dezynfekcji. Waciki everywhere. Dlatego staram się jak najbardziej redukować ich złośliwą ilość.

Od dłuższego czasu już rezygnuję z wacikowania twarzy podczas używania toniku. Po prostu nakładam go dłońmi. Marnuję nie tylko mniej bawełny, ale także dużo mniej samego płynu.

Eko pielęgnacja – co jeszcze chciałabym zrobić

Na pewno chcę kiedyś spróbować szamponu w kostce. Wydaje mi się, że to małe, naładowane składnikami mydełko odmieni moje życie. Albo zrobi siano na głowie. W każdym razie na pewno kiedyś je kupię. Myślę, że może okazać się przydatne przy okazji wyjazdów – wystarczy wtedy trochę odkroić i będzie na jeden albo dwa razy. I niczego nie trzeba odlewać (nie wiem, czy kiedyś zrobię to kiedyś tak, żeby nie wylać jednej trzeciej produktu).

 

Eko kosmetyki

Nie ze wszystkiego umiem zrezygnować

Jednorazowość masek w szmacie boli mnie za każdym razem, kiedy po nie sięgam. Ale chyba jeszcze brakuje mi trochę samoświadomości, żeby tak po prostu z nich zrezygnować. Kiedyś znajdę jakiś altersposób! Albo ktoś znajdzie go za mnie.

Eko pielęgnacja – wszystko w swoim czasie

Z ideologiami jest tak, że najlepiej jest poruszać się małymi kroczkami. Spokojnie, podłoga to jeszcze nie lawa. Ale to ostatni moment, żeby zacząć coś zmieniać. Przy okazji mojego wpisu o no waste wspominałam, że nie warto od razu zmieniać swojego życia i obracać rzeczywistości o 180 stopni. Do wszystkiego trzeba dochodzić powoli, stopniowo. Bez zbędnego pośpiechu.

Wszyscy robimy już całkiem sporo. I sporo jest jeszcze do zrobienia. Najważniejsze, że eko rynek kosmetyczny się rozrasta. A te wszystkie akcesoria i kosmetyki naprawdę się sprawdzają.

___

Bądź ze mną na bieżąco i śledź moje social media: Facebook i Instagram