Ile razy mówisz "nie mam czasu"?
Organizacja

Dlaczego ciągle nie mam czasu?

Kolejny znajomy pyta, kiedy dokończysz ten genialny sitcom na Netfliksie albo czy już możesz mu pożyczyć tamtą książkę o Churchilu. A Ty konsekwentnie odpowiadasz “nie wiem, ciągle nie mam czasu”. Ile razy zmęczenie odebrało Ci zapał nawet do leżenia pod kocem i oglądania kabaretów? Jeśli zastanawiasz się, dlaczego ciągle nie masz czasu na przyjemności, pomimo tego, że teoretycznie nie masz nadmiaru obowiązków, zostań ze mną. Przebrniemy przez to razem.

Brak czasu zawsze ma swoją przyczynę albo w nadmiarze obowiązków, albo w braku dobrej organizacji. A czasem w braku wsparcia ze strony bliskich. W każdym z tych przypadków można sobie poradzić. Wystarczy, że zmienisz swoje niektóre przyzwyczajenia, a coraz rzadziej będziesz słyszeć “nie mam czasu” w swojej głowie.

Nie mam czasu, bo robię mnóstwo rzeczy

Na pewno to znasz. Tyle obowiązków, że nie ma w co rąk włożyć. No, chyba że w miskę z płynem do naczyń. Praca, dom, sprzątanie, zakupy i wszystkie inne złośliwości dnia codziennego. A w międzyczasie jeszcze wizyta w pralni i jakieś dziwne maile, na które musisz odpisać natychmiast, inaczej Twój komputer spłonie. Jest tak, nie?

Ale musisz wiedzieć, że problemem nie jest nadmiar obowiązków. Problemem jest niedobór samoorganizacji.

Brak czasu to brak organizacji

Organizacja to sztuka, która przydaje się we wszystkich dziedzinach życia codziennego – w pracy, podczas domowych porządków czy na wakacyjnych wyjazdach. Pisałam o tym już kilka razy i ciągle mam potrzebę uświadomienia Cię, że właściwa organizacja dnia to więcej, niż połowa sukcesu.

 

Moje poprzednie wpisy o organizacji czasu i pracy

Jak nie dać się prokrastynacji
Jak się zorganizować w ciągu dnia
Organizacja pracy na etacie
Organizacja pracy z domu
Jak nie dać się pracoholizmowi

 

Moja rada: zaangażuj domowników do pracy

Oczywiście nie zmuszaj ich, żeby robili wszystko dla Ciebie. Ale jeśli kilka osób weźmie się za jedną czynność, wszystko pójdzie znacznie sprawniej. Na przykład ładowanie i rozładowywanie zmywarki – możecie to robić wspólnie ze swoją drugą połówką. W sensie wiesz, jedno pakuje brudne gary, drugie wyjmuje czyste. Wpis na temat podziału obowiązków w związku wrzucałam już jakiś czas temu na bloga – polecam spojrzeć. Dużo tam fajnych rzeczy.

W każdym razie, jeśli możecie podzielić się domowymi sprawami, zróbcie to. A tak poza tym, nie musisz robić wszystkiego od razu. Nic się nie stanie, jeśli okna poczekają dwa dni, a czyste gary będą wyjmowane ze zmywarki na bieżąco. Zresztą, mycie okien zawsze generuje deszcz. Po co to komu?

Organizacja w pracy zawodowej

Jest to szczególnie ważne, jeśli pracujesz z domu, ale nie tylko. W biurze też czyhają na Ciebie pokusy, którym trudno się oprzeć, jeśli w grę wchodzi pisanie kolejnego raportu. Kawka na open space z koleżanką, szybki lunch w bistro za rogiem albo żywa rozmowa ze znajomymi o ostatnio obejrzanym filmie. Konsekwencją tego są kolejne nadgdodziny i Twoja frustracja. Bo znowu, kruca mol, trzeba było zostać dłużej w robocie albo siedzieć długo przed kompem. Ale w zamian jesteś na bieżąco ze wszystkimi nowinkami. Super, nie?

Przeczytaj też o moich dziwnych nawykach, które pozwalają mi się dobrze zorganizować na co dzień.

Oczywiście nie chodzi o to, żeby przez całe osiem godzin z nikim nie rozmawiać. To znaczy w moim przypadku właśnie o to chodzi. Ale jeśli Ty lubisz przerwy ze znajomymi z pracy, nic nie stoi na przeszkodzie. Pod warunkiem, że wliczysz sobie ten czas w swój grafik i będziesz mieć pewność, że kolejna kawa nie skończy się nadgodzinami. Znowu.

To wszystko dla Twojego dobra. Żebyś nie musiał sobie odmawiać kolejnego świeżego serialu albo kolekcjonować nigdy nieprzeczytanych książek w domu.

Ciągle nie masz czasu, a jednocześnie ciągle robisz sobie przerwę na memy

To jest najczęstsza odpowiedź na pytanie, dlaczego ciągle brakuje Ci czasu. Media społecznościowe to strasznie złośliwe gadziny. Jak już raz włączysz apkę, nawet nie zauważysz, kiedy wybije południe. Mem będzie ścigał mem, kolejne wiadomości od znajomych będą napływać jak ciepłe masy pogodowe, a na koniec jeszcze okaże się, że dawno nie robiłeś inbox xero w swojej skrzynce mailowej.

Gdyby wyrzucić z codziennego grafiku wszystkie te rzeczy, których nie musisz robić, Twoja praca trwałaby przynajmniej kilkadziesiąt minut krócej. BNS Ci świadkiem. Bo sama często daję się ponieść społecznościowym emocjom i ginę na Instagramie. Po 30 minutach okazuje się, że się zrobiłam głodna od tego oglądania instaśniadań i tracę kolejne 40 minut na machnięcie fancy owsianki z owocami leśnymi.

Jak mieć więcej czasu dla siebie?

Jeśli chcesz mieć czas dla siebie, gospodaruj go po pracy. Nie w jej trakcie. Bo potem i tak nie wliczysz tego schrollowania Tik Toka w żaden rejestr codziennych przyjemności. Powiesz, że nie masz na nic czasu i że ciągle musisz coś robić.

Wszystko dlatego, że rozwlekasz pracę. Nie rozwlekaj pracy. Za jakiś czas to docenisz, bo się okaże, że to doskonały sposób na życie.

Nie mam czasu we własnym domu

To samo dotyczy domowych obowiązków. I też jest ściśle powiązane z organizacją dnia. Powiązane trytytką, taką super mocną. Kocham słowo “trytytka”. To jeden z niewielu trudnych wyrazów, który potrafię powiedzieć bez prezentowania swojej wady wymowy. A raczej niechlujstwa logopedycznego.

W każdym razie, ogarnianie domu też można zorganizować tak, aby nie pochłonęło całego dnia. Dom miał być Twoim azylem, a nie generatorem kolejnych frustracji, prawda?

Jeśli w trakcie mycia garów przypominasz sobie, że pralka skończyła wirować i masz w głowie tylko gnijące ubrania, już wpadasz w pułapkę. Bo po drodze do suszarki zauważysz jeszcze bałagan na półce i odczujesz dziką potrzebę posprzątania jej. W efekcie gary w zlewie będą pleśniały do wieczora, a Ty przypomnisz sobie o nich dopiero, kiedy będziesz mieć ochotę na herbatę i popcorn do wieczornego filmu. I zaś cały misterny plan w pizdu.

O tym, jak organizować sobie porządki, żeby wszystko poszło sprawnie, pisałam w tym wpisie

Nic tak nie dezorganizuje dnia jak rozwlekanie obowiązków w czasie

Multitasking nie zawsze jest fajny. Możesz oczywiście przetrzeć blaty w kuchni w oczekiwaniu na obiad, ale nie musisz w tym czasie wywalać ubrań z szafy i rozpocząć ich układanie. Wiesz, o co chodzi.

Moja mama jest w tej kwestii absolutnym mistrzem. Kiedy jedzie po zakupy, zawsze rozbija to na cztery różne kursy. Najpierw jedzie do jednego marketu, później do drugiego, a później wraca do domu i mówi, że musi jeszcze pojechać do dwóch, ale zrobi to później. Po czym robi sobie kawę i siada na kanapie. Nic nie robiąc. Grzebiąc w telefonie. Po dwóch godzinach jedzie do sklepu numer trzy, a do czwartego idzie już na piechotę, bo w sumie blisko. Ale najpierw odprowadza auto do domu i robi sobie obiad.

I to nie jest tak, że ja nie pytam, po co. Zawsze pytam. Ale nigdy nie dostaję żadnego logicznego wyjaśnienia. Zakupy, które rozwlekasz na cały dzień nigdy nie będą miały sensu. I zawsze znajdzie się coś, na co nie znajdziesz już czasu.

Zakupy bożonarodzeniowe to moja mama robi przez tydzień.

Czy już wiesz, dlaczego brakuje Ci czasu na przyjemności?

Zamiast narzekać albo zrzucać winę na innych, zastanów się, czy być może coś robisz źle. Być może Twój brak czasu wynika z fatalnej organizacji dnia i warto trochę zmienić codzienne przyzwyczajenia? To Ci się opłaci, serio. Więc jeśli podczas wykonywania codziennych obowiązków nie potrafisz puścić sobie w tle filmików na YT, nie rób tego. Dzięki temu skończysz szybciej i nie będziesz czuć wobec siebie i całego świata takiej nienawiści.

Wiem, co mówię.

No, chyba że lubisz spędzać w pracy dużo czasu, bo lubisz dużą objętość konta bankowego. Wtedy musisz wybrać – serialik czy kolejne zlecenie.

Pamiętaj, że wszystkie te moje organizacyjne dywagacje mają na celu zmobilizować Cię do zmiany swoich codziennych nawyków. Jeśli zainspirujesz się moimi radami, nie zapomnij wrzucić efektów swoich działań na Instagram, oznaczyć mnie (@blondynkanswoim) i dodać hasztag #organizacjabns. Będzie mi w opór miło!