Zadbaj o dłonie w czasach koronawirusa
Babski kącik

Dłonie a koronawirus. Jak o nie dbać? | Babski kącik #5

Koronawirus jest bezwzględny, nie tylko jeśli chodzi o zachorowalność, ale także jego wpływ na dłonie. Nasze ręce nie mają z nami lekko przez tę całą kwarantannę i wszystkie te prewencyjne zalecenia. Jeśli jesteśmy wyjątkowo ostrożni, szorujemy ręce kilkanaście razy w ciągu godziny, co kompletnie nie jest dla nich korzystne urodowo. I chętnie się za to mszczą popękaną, bolącą skórą, która jest szorstka w dotyku i sprawia, że wyglądasz na 20 lat starszą.

Bo wiesz, że Twoje dłonie są jak słoje na drzewach – zdradzają Twój wiek. Jeśli nieodpowiednio o nie dbasz, natychmiast widać, że wydajesz mnóstwo hajsu na kwasy i mikrodermabrazję twarzy, a kompletnie zapominasz o dłoniach. W czasach koronawirusa to niemal niedopuszczalne. Tak sobie myślę, że ta cała kwarantanna to dobry sposób na wypracowanie sobie nowych nawyków.

Krótka historia o dłoniach

Bez względu na to, czy akurat szaleje jakaś pandemia, czy nie, Twoje dłonie bez przerwy są narażone na niebezpieczeństwo. Zewsząd czyhają na nie czynniki drażniące, takie jak:

  • silne detergenty (nie tylko w płynach do naczyń czy mleczkach do czyszczenia wanny, ale także w kosmetykach)
  • agresywne środki myjące
  • suche powietrze z klimatyzacji albo grzejników
  • zimno i mróz (zwłaszcza, jeśli nie dogadujesz się z rękawiczkami)
  • a nawet woda (szczególnie twarda i szczególnie wtedy, kiedy długo moczysz dłonie – np. podczas prania w rękach)

Bariera hydrolipidowa jest wówczas wystawiona na ciężką próbę i jest na pierwszym froncie walki o zdrową, miękką skórę. Co można z tym zrobić? Tak naprawdę nie chodzi tylko o samą pielęgnację, ale także o wdrożenie pewnych bezpiecznych nawyków, które pozwolą Ci na mycie naczyń i wykonywanie codziennych obowiązków bez obaw o stan Twojej skóry.

Koronawirus a dłonie. Jak o nie dbać?

Przede wszystkim zakładaj gumowe rękawiczki za każdym razem, kiedy masz kontakt z silnymi detergentami. Możesz także zrezygnować z agresywnych kosmetyków i przerzucić się na łagodną i naturalną pielęgnację. Nie tylko dłonie Ci za to podziękują.

A oprócz tego włącz do swojej codziennej nawyki dodatkowe SPA-zalecenia, aby zapomnieć raz na zawsze o problemie popękanej skóry i zaczerwienieniach. Nie tylko w dobie koronawirusa. Twoje dłonie zasługują na pełną opiekę przez cały czas. Ta cała pandemia to tylko dobry pretekst, żeby zacząć pielęgnować zdrowe nawyki.

Jak więc dbać o dłonie w czasach zarazy?

Dłonie a koronawirus – podstawą jest nawilżanie!

Jeśli nie możesz wyrobić w sobie nawyku sięgania do torebki albo na półkę za każdym razem, kiedy myjesz ręce, postaw krem tuż przy dozowniku na mydło. Najlepiej, żeby dodatkowo miał wygodną pompkę. Wtedy znacznie łatwiej będzie Ci pamiętać o regularnym nawilżaniu. Dobrze, jeśli wybierzesz produkt, który szybko się wchłonie i pozwoli Ci od razu ruszać do dalszych zadań. W mojej łazience stoi intensywnie nawilżający witaminowy krem Perfecta Fenomen C. Jest wyposażony w pompkę, dzięki czemu nie muszę nawet specjalnie po niego sięgać. Jedna pompka spokojnie pokryje dłonie, łokcie, a jak trzeba, to także barki, więc nie musisz się martwić o wydajność. Raz kupiony przetrwa nawet kilka miesięcy kwarantanny.

Oczywiście nawilżaj dłonie także w ciągu dnia i po każdorazowym kontakcie z wodą.

Złuszczaj regularnie – domowy peeling do rąk i ciała

Jeśli Twoja skóra pęka i się łuszczy, musisz zafundować jej częsty, systematyczny peeling. Normalnie wystarczyłoby raz na tydzień lub dwa, ale w obecnej sytuacji dłonie potrzebują tego przynajmniej raz, dwa razy w tygodniu. Możesz wykorzystać do tego jakikolwiek peeling do ciała. U mnie kawowy z Alterry – dostępny w każdym Rosie. Jeśli idziesz akurat po papier albo płyn do dezynfekcji, dorzuć go do koszyka. A jeśli masz zrobione zapasy, nic straconego. Możesz taki peeling zrobić sama.

Domowy peeling do rąk z kawy i cukru

Do zrobienia takiego DIY peelingu potrzebujesz tylko zmielonej kawy albo cukru (najlepiej brązowego, bo ma większe drobinki, ale biały też da radę) i dowolnego oleju. Ja używam najczęściej kawy, która już jest po terminie i oleju lnianego albo kokosowego (ta sama sytuacja). Zazwyczaj mieszam w proporcji 1:1, ale to indywidualna kwestia. Jeśli chcesz, żeby Twój peeling był bardziej rzadki, dodajesz oleju, jeśli lubisz gęste papki – więcej kawy albo cukru.

Nakładam na lekko zwilżone, ale nie zupełnie mokre dłonie i masuję przez kilka minut. Potem spłukuję i wmasowuję krem. Zwykle nie przygotowuję sobie zapasu, tylko robię odpowiednią ilość peelingu na bieżąco.

Taki kawowy albo cukrowy peeling doskonale złuszczy naskórek, ale olej zmiękczy go i wygładzi, zapewniając Ci pełen komfort.

Miej dużo kremów. Wszędzie

Poważnie. Stawiaj kremy na każdym kroku swojej domowej drogi. Na biurku, szafce nocnej, pralce, przy kanapie i na półce pod stołem. Żebyś mogła sięgnąć po niego za każdym razem, kiedy przypomnisz sobie o nawilżaniu. Żeby nie było tak, że w sumie nałożyłabym krem, ale nie chce mi się wstawać. Bang! Twoje kremy przyszły do Ciebie.

Tylko nie rób optycznego bałaganu. Wpleć je subtelnie w wystrój mieszkania.

Moje ulubione kremy to szybkowchłaniająca się Neutrogena, wspomniana już Perfecta i Dermedic Linum Emolient. Ten ostatni to mój zdecydowany ulubieniec. Jeśli masz problem z egzemami i atopią, dla Ciebie też będzie idealny. Niestety moja skóra jest sucha i schodzi grubymi płatami w losowych miejscach, dlatego muszę rozważnie dobierać kremy i balsamy. Składniki kremów często wchodzą z tymi wszystkimi przesuszeniami w dziwne interakcje, efektem czego jest bolesna, zaczerwieniona i piekąca skóra.

Krem z Dermedic nie robi takiej krzywdy. Nie tylko łagodzi egzemę i nawilża, ale także tworzy na powierzchni dłoni parafinową warstwę ochronną, która w obecnych czasach jest jak zbawienny ochronny plaster. Z nim żaden koronawirus nie pogrzebie Twoich pięknych dłoni.

Dłonie i paznokcie w czasach zarazy

Kwarantanna to dobry czas na zrobienie sobie przerwy od hybryd. W tym czasie zadbaj także o skórki i paznokcie. Pamiętaj, że one też są narażone na zgubne działanie koronawirusa. W tym trudnym dla nich czasie, ale i w każdym innym, pomocne okażą się odżywcze masełka, sera i odżywki, ale także oleje.

U mnie od długiego czasu sprawdza się duet: odżywka Sally Hansen Maximum Growth i oliwka ochronna z Neonail. Z nimi paznokcie są bezpieczne, a skórki miękkie i nie narastają tak upierdliwe. Ostatnio, po zbyt mocnym spiłowaniu płytki, kupiłam serum Nowa Kosmetyka na ratunek po hybrydzie. Na początku nie widziałam spektakularnych efektów, ale po około 2 tygodniach codziennego używania (2-3 razy dziennie) zauważyłam, że płytka jest wzmocniona, bardziej błyszcząca, a bruzdy i dziury zrobione frezarką znacznie się spłyciły.

W dobie koronawirusa dłonie i paznokcie cierpią najbardziej

Odżywcze rękawiczki w wersji kwarantanna, czyli olejowanie dłoni i paznokci

Na pewno obiła Ci się o uszy kwestia olejowych kąpieli, podczas których Twoje dłonie mogą się zregenerować. To świetny sposób, ale możesz pójść o krok dalej. Jeśli masz w domu odżywcze rękawiczki, które nakładasz na godzinę, a potem cieszysz się piękną skórą – to jest idealny moment na to, żeby ich użyć! Ale jeśli nie zrobiłaś aż takich zapasów na kwarantannę, możesz zrobić sobie takie rękawiczki samodzielnie.

Rękawiczki nawilżające DIY

Potrzebujesz dwóch par rękawiczek – lateksowych i materiałowych. To mogą być specjalne bawełniane rękawiczki do domowego SPA, ale także zwykłe, jesienne. Lepiej jednak, żeby były materiałowe niż skórzane. Nanieś na dłonie mieszankę oleju rycynowego (albo innego, jeśli akurat tego nie masz – olej rycynowy działa dodatkowo świetnie na paznokcie i wspiera ich wzrost) i dowolnych kremów, balsamów, żeli aloesowych i czego tylko sobie życzysz.

Włóż tak zamumifikowane ręce w rękawiczki lateksowe, a następnie bawełniane. Pozostaw na godzinę (w tym czasie obejrzyj serial albo poczytaj coś ciekawego). Po około godzinie zdejmij rękawiczki i wmasuj resztki mieszanki w dłonie. Jeśli czujesz, że jest tego za dużo, możesz umyć ręce i nanieść cienką warstwę kremu ochronnego.

I to wszystko. Teraz Twoje dłonie są Ci wdzięczne i pięknie prezentują się w każdej sytuacji. I pamiętaj – koronawirus kiedyś się skończy, ale to nie oznacza, że masz przestać o siebie dbać. Niech te wszystkie rytuały wejdą Ci w nawyk. Na zdrowie!

Zobacz też inne wpisy z kategorii [Babski kącik].