Krótkie seriale na Netfliksie
Popkultura

Krótkie seriale na Netfliksie, które umilą Ci czas kwarantanny

Kwarantanna sprzyja oglądaniu filmów i seriali na Nefliksie. Nie ma to jak odpalić kolorowy szum i zakopać się na kilka godzin pod kocykowy bunkier i jednym okiem zerkać na to, co akurat dzieje się na ekranie. Ale przecież to, że siedzimy w domu nie oznacza, że wszyscy mają czas. Bo przecież część z nas pracuje z domu, a wtedy wielka seria pokroju Breaking Bad czy Orange Is The New Black nie jest już takim oczywistym wyborem na wieczór. Czasem lepszym rozwiązaniem okazują się krótkie seriale.

Często też po prostu trafia się człowiek, który zwyczajnie nie lubi długich serii. Taki jak ja. Nie lubię kiedy serial ma więcej, niż 2 sezony, bo wtedy spędzam z nim kilka długich miesięcy albo i nawet lat. Tym bardziej, że jak coś już ma kilka sezonów, to i kilkanaście odcinków w jednym, zamiast kilku. Dlatego właśnie zwykle na wieczór wybieram krótkie seriale na Netfliksie i to właśnie nimi Cię dzisiaj uraczę. Wybrałam kilka, które skradły moje serce i umiliły mi czas kwarantanny.

Nie, żeby było trzeba, bo siedzenie w domu to moja życiowa pasja i misja. Ale zawsze fajnie jakoś urozmaicić sobie to murszenie na kanapie.

Krótkie serie na Netfliksie, które pokochałam

Chociaż wiesz, jeśli coś Cię naprawdę bardzo wciągnie albo masz nadmiar wolnego czasu, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby obejrzeć wszystkie 4 sezony Domu z Papieru w ciągu jednego weekendu. Jeśli chodzi o Netfliksowe króciaki, dzisiaj mam dla Ciebie nie tylko typowe seriale, ale także dokumenty i programy w stylu Galileo. Zaczynamy!

How to sell drugs online (fast)

To sześcioodcinkowa niemiecka produkcja, zmontowana w najlepszy możliwy sposób. Każdy odcinek trwa około 30 minut, więc przy dobrych chęciach, możesz obejrzeć wszystko na raz. To historia młodego chłopaczka, który z jakiegoś powodu postanawia sprzedawać innym ludziom mefedron poprzez dark web. Tym powodem (oprócz możliwości szybkiego wzbogacenia się) chyba była jakaś płeć przeciwna, ale nic sobie nie dam uciąć za tę informację.

Bohater nie ma jednak zbyt wiele doświadczenia i szybko popada w konflikt z lokalnym światem przestępczym. W dodatku okazuje się, że jego rywal w miłosnej walce też niejedno ma za nastoletnimi uszami.

Pamiętasz montaż w “Requiem for a Dream”? Tu masz to samo, tylko lepiej.

100 Humans – czy można usłyszeć smak?

To nie ten serial o ludziach, którzy spadli z nieba. Kompletnie nie. To popularnonaukowy program w stylu Galileo, który wycisnął ze mnie hektolitry śmiechozależnych łez. To tylko 8 odcinków, w których grupa szalonych naukowców przetrzymuje setkę ludzi w zamknięciu i poddaje ich eksperymentom. To nie będzie żadna niezbędna wiedza, ale dowiesz się, jaki procent osób ocenia innych po wyglądzie, ilu z nas zabiłoby kogoś tylko ze względu na kolor skóry, czy służbowe ubranie ma znaczenie, jak taniec wpływa na ilość plemników i jaki procent ludzi zakłada papier toaletowy wolnymi listkami w stronę ściany.

O, i dowiesz się, czy grupa 60-latków potrafi złożyć krzesło z IKEA bez instrukcji szybciej, niż taka sama grupa 20-latków.

What/If, czyli krótki serial o sukcesie

W odróżnieniu od poprzedniej pozycji, ta jest mniej śmieszkowa. To niepokojąca historia o Bridget Jones, która w końcu postanowiła przestać być pierdołowatą Carrie Bradshaw z nadwagą i została przedsiębiorcą. Bardzo bezwględnym przedsiębiorcą, który dla zabawy gnębi swoich partnerów biznesowych.

Ale to nie ona jest główną bohaterką tej krótkiej serii (bo to tylko jeden sezon z 8 godzinnymi odcinkami). Na czele obsady stoi młoda właścicielka niewielkiej firmy, której celem jest wprowadzenie na rynek cudownego leku na raka. Dostaje od naszej Bridget propozycję współpracy, która będzie wymagać od niej sporo poświęcenia.

Niebezpieczne produkty w dobie konsumpcjonizmu

To dość stare dziecko Netfliksa, dla którego do tej pory nie miałam czasu. Poza odcinkiem o zabójczych szafkach z IKEA, seria prezentuje się całkiem nieźle i oferuje kilka godzinnych odcinków poświęconych partactwu we współczesnym produkcyjnym półświatku i szkodliwości nowinek technologicznych. Jest coś o paletkach Kat von D za 2 dolary i o tym, czy vapowanie jest bezpieczne, aż w końcu o tym, ile plastiku generujemy w ciągu swojego życia.

Krótkie seriale na Netflix – co jeszcze?

Generalnie krótkie seriale na Netfliksie to coś, co bardzo lubię. Wtedy nie mam poczucia, że jestem z jakąś pozycją związana na bliżej nieokreślone miesiące. Te najbardziej skondensowane mogę obejrzeć w jeden wieczór i nie mieć poczucia zmarnowanego czasu. Bo wiesz, że jestem zdeklarowanym pracoholikiem, dumnym ze swojego nałogu. Raz na jakiś czas.

Chciałam Ci polecić jeszcze nowego Freuda, ale nie zdążyłam się jeszcze za niego zabrać. A chciałam wrzucić ten wpis, zanim kwarantanna się skończy.  Ale na pewno obejrzę. Wtedy dam Ci znać na moim Instagramie. Jestem ciekawa, jakie Ty znasz krótkie seriale na Netfliksie, warte polecenia?