Lifestyle,  Zdrowie

Czy dieta Low Fodmap jest tylko dla chorujących i dlaczego nie?

Alergie pokarmowe, zespół wrażliwego jelita czy wszelkie inne dolegliwości żołądkowe to główne powody, dla których ludzie decydują się na siedmiotygodniową dietę FODMAP. Z uporem maniaka wracam do tego tematu, mimo że swoją przygodę z żywieniowym detoksem skończyłam już ponad miesiąc temu. A to dlatego, że nie porzuciłam diety na zawsze, ale od czasu do czasu wracam do jedzenia na zmianę cukinii i pomidorów. Po prostu, żeby czuć się dobrze.

I choć u mnie jest to związane stricte z kwestiami zdrowotnymi, dieta low fodmap może okazać się przydatna także tym, których dolegliwości ze strony żołądka omijają łukiem. Zostań, może Ci się przydam.

Tak z innej beczki, IBS dotyka 20% populacji. To znaczy, że statystycznie jedna na pięć osób w Twoim otoczeniu cierpi na niemożliwe do opanowania, nierzadko krępujące problemy. A może to jesteś Ty? Może zastanawiasz się, dlaczego po kawie boli Cię żołądek i dlaczego mała zapiekanka brokułowa powoduje, że napuchnięte jelita niemal rozpychają Ci żołądek?

Ale od początku

Dieta FODMAP wyklucza pewną grupę fermentujących związków zawartych w produktach spożywczych, a są to (uwaga, będą trudne słowa): ➤ Olisacharydy (czyli
cukry proste i dwucukry)➤ Disacharydy (sacharoza,
laktoza)➤ Monosacharydy (fruktoza,
glukoza)➤ Poliole (zamienniki
cukrów prostych – erytrytol, ksylitol, mannitol, sorbitol)

Zakazane produkty zawierają więc przynajmniej jeden z tych związków. I oczywiście zdrowemu człowiekowi ksylitol czy laktoza nie zrobi żadnej krzywdy. Ale czasem ich brak może przynieść korzyści.

Kiedy więc sięgać po FODMAP?

W przypadku dolegliwości związanych z menstruacją albo upierdliwą owulacją

Niektóre z nas urodziły się w czepku i gdyby nie musiały chodzić siku, pewnie by nie wiedziały, że okres akurat się zaczął. Niektóre też stosują antykoncepcję hormonalną, a wtedy okres jest tylko substytutem oszukującym mózg. Ale część z nas zdaje się na los i doświadcza różnych nieprzyjemności przed, w trakcie, po albo pomiędzy. I wtedy z pomocą przychodzi FODMAP. Jeśli więc jesteś tym typem kobiety, której organizm potrafi się poważnie zbuntować, spróbuj odstawić zakazane produkty na tydzień przed i pierwsze dni okresu. Twój organizm jest wystarczająco rozdrażniony, nie ma sensu jeszcze drażnić jelit.

Na trądzik

Umówmy się, trądzik dotykający dorosłych bierze się przede wszystkim z wyżerania Nutelli prosto ze słoiczka. Jest udowodnione, że cukier przyczynia się do rozwoju bakterii (lubimy słodkie środowisko, ale one niestety też) i jest dla nich wspaniałą pożywką. Między innymi dlatego przed okresem mamy taki wysyp. Hormony swoją drogą, ale serniczek wyjadany prosto z blaszki na trzy dni przed też nie jest bez winy. Wykluczenie produktów bogatych w sacharydy na 2-3 tygodnie jest w stanie złagodzić objawy trądziku, a może i nawet całkowicie go wyeliminować. Pamiętaj jednak, że sacharydy to nie tylko czysty cukier czy słodziki, ale także jabłka, avocado, orzechy nerkowca, woda kokosowa, pieczarki, mąka pszenna, miód i szereg innych pysznych rzeczy. Swoją drogą, miód ma też bardzo wysoki indeks glikemiczny, dlatego stosowanie go jako zamiennik cukru nie jest jakimś szczególnie dobrym pomysłem.

Mini detoks organizmu

Produkty pełne złowrogich fodmap-ów szkodzą wszystkim. Nie u wszystkich natomiast dają widoczne czy wyjątkowo nieprzyjemne objawy. Ale jeśli Twoim codziennym rytuałem jest posiedzenie w łazience zaraz po wypiciu kawy, zastanów się, czy nie warto raz spróbować kupić mleka bez laktozy.

 Podobnie jest z warzywami strączkowymi – niech ten, kto po fasoli czuje się wspaniale, pierwszy rzuci kamieniem! Oczywiście nie chodzi o rezygnację, ale po co kilka razy w tygodniu czuć się wzdętym, pełnym, napompowanym i sennym? Jeśli raz na jakiś czas zrobisz sobie kilkudniowy detoks (max 2 tygodnie) albo postanowisz, że przez cztery dni w tygodniu jesz normalnie, a pozostałe 3 eliminujesz fodmap, Twój żołądek i cały organizm Ci za to podziękują, nawet jeśli nie chorujesz. FODMAP to głównie cukry. A one szkodzą wszystkim.

A co z ksylitolem, skoro to zdrowszy zamiennik cukru?

Owszem, poliole uważane są za świetne słodziki i lepsze rodzeństwo cukrów prostych (czyli też cukru trzcinowego). Z nimi sprawa jest bardziej skomplikowana. Faktycznie mogą się pochwalić mniejszą kalorycznością i znacznie mniejszym indeksem glikemicznym, niż tradycyjny cukier, ale potrafią też działać drażniąco na układ trawienny. Pewnie w ten sposób poprawiają metabolizm. Oczywiście osoby z IBS powinny się ich wystrzegać w lepszych i gorszych chwilach, zdrowi po prostu nie powinni przesadzać. Podsumowując, wszystko jest dla ludzi. A dieta uboga w te wszystko poli, di, ole, etc. może okazać się użyteczna także dla Was, którzy problemów z żołądkiem nie mają i nudzą się podczas tych wszystkich fodmapowych wpisów. Być może macie inne problemy. I nie zawsze musi pomóc czekolada i opakowanie lodów. Czasem może pomóc ich brak. Adios!